Dziergam na drutach i szydełkuję, szyję, maluję, a nawet przędę, próbuję coś wyhodować w ogródku, głaszczę koty... nie umiem siedzieć bezczynnie.Jestem matką trojga dzieci. Można by im poświęcić całą dobę, ale czasem żeby nie dać się zwariować potrzebuję HOBBY i o tym właśnie jest ten blog.

piątek, 29 maja 2009
Wiecie jak jeżowi trudno...

...przejść pod furtką???

Serio! Igły przeszkadzają :D

Ale przyłapałam go jak ładował się na naszą posesję:

A potem bardzo nieufnie łypał na mnie zza trawy i roślin:

On chyba jednak u nas mieszka!!! Fajnie, co?

czwartek, 28 maja 2009
Kto NIE LUBI oglądać ciuchów???

Jeżeli ktoś nie lubi- proszę nie czytać dalej ;P

A teraz- kto chciałby pobawić się ciuchami Chanel, Miu Miu, Prady dorzucić buty od Jimmy'ego Choo i płaszczyk Burbery, albo ostatecznie H&M??

I to za darmo !

Ale uprzedzam- paskudnie wciąga.

Ja odkryłam kilka dni temu, a sama pierwszy raz odważyłam się dzisiaj, na razie idzie mi niezbyt rewelacyjnie.

Gotowe??? Pożegnajcie robótki, rodzina niech dzisiaj idzie do baru i miłej zabawy :)

 TUTAJ klik

PS. A to mój pierwszy wytwór:

Summer Flowers

wtorek, 26 maja 2009
Mamo, Mamo cóż Ci dam?

Tylko jedno serce które mam, a w tym sercu róży kwiat. Mamo, Mamo żyj sto lat!

Dostałam, oprócz serca:

I mnóstwo laurek!I stworka wymyślonego i zrobionego przez Tymka i słoneczko od Zuzi.

Kapelusz od syna (hmmmmmmmm- sam wybrał, no to jest intrygujące, na urodziny dostałam korale), żelkowy bukiet i naszyjnik od córki.

Ojejć!!!!! Jestem matką trojga dzieci ;D

niedziela, 24 maja 2009
Nie zgadniecie co znalazłam!

W ogródku, pod krzaczkiem.

Poszłam po południu bo sobie przypomniałam że rano nie obejrzałam mojego maku ;) - jak mogłam!

Wypady do ogródka niestety są rzadkie bo cała rodzina oprócz mnie choruje :/

No i pod krzaczkiem wypatrzyłam JEGO:

Prawie się wystraszyłam, a zaskoczona byłam ogromnie! Skąd jeż w podmiejskim ogródku, do lasu kawał drogi...

Nie bacząc na choroby (ale się ubrali ciepło) wygnałam młodzież i męża- to przecież rzadka okazja zobaczyć jeżyka nie na obrazku, no i pobiegłam po aparat.

Przy okazji zrobiłam dzieciom wykład pt. jeż śpi w dzień i dlatego nie pokazuje pyszczka. Potem poszłam sfotografować kilka kwiatków, np. Żarnowiec w rzadkim ale ślicznym kolorze bordo:

Kiedy wracałam po chwili po gościu nie było ani śladu :)

Ciekawe czy go jeszcze spotkamy?

 

 

sobota, 23 maja 2009
Truskawkowy koktajl- bikini

Tak mi się skojarzyło, bo zrobiłam dzisiaj koktajl truskawkowy- zmiksowane truskawki+maślanka, BEZ cukru, z przewagą truskawek.

I ta włóczka ma identyczny kolor.

A wszystko pod hasłem "rozpoczęta ilość robótek mnie przerosła, więc zrobię coś innego i to SKOŃCZĘ".

Spokojnie, nie będę paradować w takim stroju, to dziecięce wdzianko, moja córka zapałała chęcią bycia "dorosłą", a niech ma ;)

Technicznie- włóczka "Gloria", trochę ponad pół motka,szydełko 3,5, gumka, koraliki, kilka godzin dziergania na tzw. oko, czyli z pruciem.

PS. Reniu, pamiętasz te kwiatki?

 

 

piątek, 22 maja 2009
Dla modomaniaczek...

Jak ja (chociaż nie wiem czy nie podpadam raczej pod kategorię "fashion victim")

DZISIAJ PREMIERA:

 

Ciekawe, warto!!!

piątek, 15 maja 2009
Moje San Francisco

W marcu 2007 zrobiłam wpis pt."Tu na razie jest ściernisko"

Chodziło o moją potencjalną pracownię.

Mam ją juz jakiś czas!!!

A ostatnio Małgosia wjechała mi troszkę na ambicję opisem sprzątania

Postanowiłam i ja troszkę kurzu przegonić.

A potem pomyślałam: A co tam, pokażę!

Wiem że na zdjęciach nie wyglada to może powalająco, ale to tylko miejsce do pracowania, lekki nieład wskazany, pracuje się...

Oto ONA:

- to stąd właśnie do Was piszę:

 

- tu mozna się rozłożyć, a na krześle leżą od niepamiętnych czasów rzeczy do tzw. "pilnego zrobienia":

-tu takie różne drobiazgi, zamknięte regały kryją bogactwo włóczek, a fotel po lewej miał słuzyć do odpoczynku i dziergania, jeszcze nie miałam okazji skorzystać, ale za to mam ładne poduszki ;):

-a na tej kratce trzymam głównie czasopisma (spokojnie, nie tylko o robótkach):

No i to było na tyle, dziękuję za wizytę :)

Wpadnie ktoś na kawę??

PS. Ściany malowałam sama, bo poprzedni kolor przyprawiał mnie o depresję, a wykładzinę połozył mój mąż.

 

czwartek, 14 maja 2009
Wygrałam :)

No prawdę mówiąc nie było trudno... ;)

Wygrałam zabawę blogową u mojej internetowej przyjaciółki- Reni.

I cieszę się  tymi przepięknymi kolczykami:

Jeśli ktoś chętny na podobne (a zaręczam ze warto, bo jestem fanką Reni od dawna) zerknijcie 

TUTAJ
czwartek, 07 maja 2009
Zosia

Na wypadek jakby ktoś nie zauważył plakietki w moich zakładkach:

 

Zosia to rówieśniczka mojego Tytuska i pomocy potrzebuje bardzo pilnie!

środa, 06 maja 2009
Kocia waga

Jeżeli półroczny kociak waży 4,5 kg to roczny będzie ważył 9??? Ciekawa jestem.

Tak czasem sypia mój łobuziak:

 
1 , 2