Dziergam na drutach i szydełkuję, szyję, maluję, a nawet przędę, próbuję coś wyhodować w ogródku, głaszczę koty... nie umiem siedzieć bezczynnie.Jestem matką trojga dzieci. Można by im poświęcić całą dobę, ale czasem żeby nie dać się zwariować potrzebuję HOBBY i o tym właśnie jest ten blog.

wtorek, 18 marca 2008
Jestem chora

Jestem chora.

Nie sprzątam, nie "foruję", nie interesuję się...

Leżę sobie z przystojniakiem blond i czytam pierwszy raz od lat książkę.

Święta odwołane.

piątek, 14 marca 2008
Posadziłam drzewo, prawdziwe drzewo :)

Pamiętacie jeszcze moje wirtualne drzewko (można je zobaczyć kilkając w obrazek z lewej strony bloga).

Dziś posadziłam prawdziwe :)

Nie szkodzi że wygląda na razie jak patyk.

Długo wybierałam, przebierałam a wymagania co do kandydata były spore:

- raczej liściaste, choć w ostateczności iglak, jeśli ładny

- lubi miasto

- najchętniej jakby miało jadalne owoce

- szybko rośnie, bo ja 150 lat raczej nie pociągnę

- mrozoodporne, bo jak za 25 lat przyjdzie zima stulecia...

-ł adne wiosną i jeszcze piękniejsze jesienią, zimą mimo braku liści śliczne

- niepospolite

- odpowiednie do mojej piaszczystej gleby i zdecydowanie kochające słońce

Sporo, co?

I znalazłam!

tadaaaaaaaaaam

Zwycięzcą jest:

Morwa biała

Tutaj, jeśli ktoś chce poczytać w Wikipedii:

klik
czwartek, 13 marca 2008
Pomocy ratunku...

PS. Jakby ktoś miał pomysł na sweter rozpinany z takiej włóczki, na druty 10...

Jakoś po raz pierwszy zauroczyła mnie włóczka a nie wiem co z niej wydłubać :(

"Artystyczne działania"

Pomyślałam że mam w nagłówku bloga "i inne artystyczne działania" a jakoś ich tu mało, wyjaśniam że to nie dlatego że nie działam, albo raczej "nie działamy", ale nie zawsze się chce wszystko fotografować, a jak już nawet to fotki obrabiać, wstawiać itd.

Ale niech raz będzie:

Dzisiaj w piekarniku piekły się Plastusie (tak, są jeszcze dzieci które kochają tę bajkę):

Na grzejniku suszą się arcydzieła z masy solnej:

Prawie całe 5 metrów długości salonu zajmuje wspólna praca moich starszych dzieci:

Tylko "co ja robię tu uu"?

Już wiem!!!

ZDJĘCIA :D

środa, 12 marca 2008
Wiosenny komplet

Chustka uszyta z polaru, szalik zrobiony jak już pisałam.

Dziecko samo wybrało różowy polar (a jednak!) :P

Te niezidentyfikowane obiekty z tej samej włóczki co zalik to KWIATKI są.

sobota, 08 marca 2008
...głowa mnie boli, bez tytułu

czwartek, 06 marca 2008
Szalik wiosenny i ciekawostka

We wtorek dostałam paczkę z kilkoma włóczkami z "Kolorowego Motka" (muszę napisać że to najsympatyczniejszy sklep pod słońcem, również w realu).

Ponieważ mieszkanie nie wyglądało chwilowo jak po przejściu tornada usiadłam i ukręciłam taki wiosenny szaliczek dla Zuzi (będzie on częścią kompletu).

Szalik- nic nadzwyczajnego, oczywiście za pomocą mojej ulubionej maszynki. W sumie to "sztandarowa" rzecz którą można tą maszynką ukręcić.

Ale chciałam się podzielić pewną ciekawostką dotyczącą robótki addi- expressem:

Maszynka w jakiś sposób przeciąga wszystkie farfoclne, pomponiki czy jak je tam zwał na jedną stronę robótki, co w efekcie daje dwie bardzo różniące się wyglądem. Na włóczce z pomponikami, po jednej stronie miałam "dywan", a po drugiej "łyso". Przy ręcznej robocie te wypustki układają sę losowo, raz po jednej raz po drugiej.

Prawa strona wygląda tak(przy okazji powstaje fajny efekt spirali):

A lewa tak(na górze widać jak rozkładają się wypustki na włóczce):

Włóczka to suuny (sunny?)- na niezbyt długi szaliczek zużyłam ok. 70g. Jest cudownie miękka.

PS. w ogródku kwitną krokusy i miniaturowe żonkile, ale fotek nie wrzucę bo Tytus już się nudzi), a dziś spadł śnieg, no troszkę śniegu.

sobota, 01 marca 2008
Nowy, bardzo wiosenny

Za oknem szaro, chociaż ciepło, ponieważ bardzo już tęsknię za wiosną zrobiłam Zuzi jeszcze bardziej wiosenny sweterek niż poprzednio.

Mała koniecznie chciała zapozować z pieskiem (wabi się Horhe):

Model pochodzi z "Sabriny" nr 1/2008. Ale oryginalny, choć z ciekawym przodem wiał nudą na kilometr, dla panienki postanowiłam go troszkę unowocześnić i przerobić na bardziej dziewczęcy:

Technicznie- zaczynałam sweterek 3 razy, bo robiony wprost z gazety byłby chyba na mojego męża, chociaż miałam dokładnie ten sam rozmiar drutów- ja nie potrafęęęęęęęęęęę z gazety robić :(, w każdym razie- druty nr 4,5 i 5, rękawy- addi express, włóczka Volkan (zielona) i "lidlówka" (zółta), szydełko nr 3.

Teraz może coś dla siebie...echhhhhhhhhh