Dziergam na drutach i szydełkuję, szyję, maluję, a nawet przędę, próbuję coś wyhodować w ogródku, głaszczę koty... nie umiem siedzieć bezczynnie.Jestem matką trojga dzieci. Można by im poświęcić całą dobę, ale czasem żeby nie dać się zwariować potrzebuję HOBBY i o tym właśnie jest ten blog.

sobota, 31 marca 2007
Haft użytkowy

Dzisiaj po południu, kiedy sytuacja na froncie sprzątalniczo- obiadowym została mniej więcej opanowana udałam się w "zacisze" swojej pracowni, aby zrobć coś dla dziecka- etykietkę z imieniem na przedszkolny ręczniczek do rąk.

"Zacisze" w cudzysłowie bo po pierwsze najpierw włączyłam sobie jakąś salsę, a jak się skończyła... naszła mnie refleksja że poprzedni sąsiedzi powinni nas błogosławić pod niebiosa za to że wybraliśmy mieszkanie na parterze, nade mną toczyła się chyba jakaś bitwa morska w wykonaniu moich dzieciaków, po dochodzących mnie dźwiękach nawet trudno mi było domyśleć się co robią. Ale tak to jest jak się ma dwoje z temperamentem Strusia Pędziwiatra jedno, a drugie to Struś do kwadratu.

No ale do rzeczy- jakoś, po przeszukaniu różnych literek, etykietka powstała i wygląda tak:

A tu zbliżenie:

Oj, dawno nic nie haftowałam,a kiedyś bardzo to lubiłam :)

Dla maniaczek robótek...

Dzisiaj miałam całkiem pracowity dzień- podlałam posadzone drzewka i krzaczki, podsypałam je korą, pomalowałam na biało murek przed domem, w międzyczasie- dwa prania. W ramach wymówki "zaraz się biorę do sprzątania" usiadłam do komputera i znalazłam takie coś:

Autorem jest Benjamin Cho.

Hmmmmmmmmm

Czyżby zainspirowały go jakieś robótkomaniaczki?? ;)

czwartek, 29 marca 2007
Nie miała baba kłopotu...

... kupiła se ziemię.

A dokładnie 4 metry sześcienne ziemi (około 8 ton) i od dwóch dni zajmuje się przesiewaniem tejże grudka po grudce bo okazało się że w tych tonach ziemi spory procent to wielce dorodne kłącza perzu :D. Potem ładuję to na taczkę i przewożę w inne miejsce- jestem juz zmęczona. Mam nadzieję że roślinki będą z tej ziemi zadowolone i odwdzięczą mi się ładnym wzrostem.

kupa ziemi na podjeździe

PS. Pączki magnolii już powoli pękają, na pewno nie jest to magnolia gwiaździsta :)

wtorek, 27 marca 2007
Znalezione ciekawe instrukcje

Dzisiaj znalazłam ciekawe instrukcje, krok po kroku, niestety nie "po naszemu" ale i tak ładnie widać, na tej stronce jest ich znacznie więcej, ale niestety dostęp płatny.

opis do czerwonego sweterka

Więcej tu (tam gdzie "Acceso Livre", ciekawe są jajka wielkanocne):

Aprendocroche

Oraz:

chusta

kapelusik dziecięcy

 

niedziela, 25 marca 2007
ładnie&łatwo i banalnie

Nice&easy, wiosną co się nawinie pod obiektyw jest ładniutkie i świeżutkie. Ja też nie uniknęłam banału, fotografując kwitnące krokusy, a co mi tam.

Oby więcej takich "banałów" latem znalazło się w moim ogródku, a ja je radośnie zapodam ogółowi ;)

sobota, 24 marca 2007
Podniety współczesnej kobiety

Bez komentarza, myślcie co chcecie :P

czwartek, 22 marca 2007
Sztuka "wysoka"

Dzisiaj natknęłam się na dowody że szydełkowanie to sztuka i to naprawdę wysoka:

Coś nietypowego

Swoją drogą- nie mam pojęcia jak ona to zrobiła (że już nie wspomnę dlaczego?) no ale to sztuka i artysta ma prawo.

A jak ktoś nie lubi "dziwactw"- po prostu ładne rzeczy do pooglądania:

Coś ładnego

 

środa, 21 marca 2007
Trzy słupki, dwa oczka, trzy słupki, dwa oczka, trzy...

I tak w kólko, rządek po rządku, nuuuuuuuuuuuudne to, ale kocyk rośnie:

hi, hi, tak, wiem że zdjęcie wygląda niemal identycznie jak te sprzed kilku dni, ale jak się przyjrzeć, kilka rządków przybyło, długość boku to obecnie ok. 70 cm.

wtorek, 20 marca 2007
seksowne filmiki

żartowałam!!! chyba że komuś szydełkowanie się kojarzy...

Czasem, dla relaksu lubię sobie pozwiedzać, znalazłam taki blog:

blog z filmikami

babka się napracowała- można obejrzeć mnóstwo filmików- instrukcji jak wykonywać szydełkowe rzeczy.

Uwaga- nie ma skrótów, oglądanie oczko po oczku.

Chociaż gada w kompletnie niezrozumiałym języku i tak fajne.

Gratulacje i uściski

Taką laurkę zrobiłam dla zwyciężczyni- słonecznik z własnego balkonu:

 
1 , 2 , 3