Dziergam na drutach i szydełkuję, szyję, maluję, a nawet przędę, próbuję coś wyhodować w ogródku, głaszczę koty... nie umiem siedzieć bezczynnie.Jestem matką trojga dzieci. Można by im poświęcić całą dobę, ale czasem żeby nie dać się zwariować potrzebuję HOBBY i o tym właśnie jest ten blog.

piątek, 29 lutego 2008
Ekspresowy wąż

Tymek trochę pozazdrościł Zuzi jamnika, ale udało mi się wynegocjować że zrobię mu coś innego:

Pies Zuzy ma urządzone legowisko w salonie, ma nawet poduszkę pod głową :)

Dziś będzie rekwizytem w inscenizacji wierszyka na szkolnym konkursie.

 

środa, 27 lutego 2008
Nowa "zabaweczka" dziewiarki

Jako że rodziną gadżeciarzy jesteśmy, kiedy znalazłam w gazecie informacje o "młynku do szybkiego dziergania" zapałałam miłością gwałtowną do owego urządzonka.

Tu strona producenta:

Addi Express

A nie była to miłość łatwa do spełnienia, oj nie...

No ale się udało i od prawie trzech miesięcy mam:

Moja córka ma mieć konkurs na "śmieszny wierszyk", wybraliśmy taki o jamniku, a że "rekwizyty mile widziane", no to mama ukręciła:

Co ja mogę powiedzieć o tej zabawce?

Dzierga się błyskawicznie- czas "ukręcenia" pieska to około godziny (mi zajęło to dwa dni, no bo niemowlę itd., wiadomo). Drutami z tydzień by mi zajęło.

Trzeba lubić szycie, a ja lubię ;)

I... sama nie wiem co napisać, jak będą pytania to odpowiem.

PS. długość maskotki to ok 100 cm, nie licząc ogonka

U lekarza wczoraj...

Kochany pamiętniczku... zawsze tak chciałam zacząć wpis hi hi

Zapisuję w blogu że wczoraj Tytusik skończył 3 miesiące, przy okazji był też u lekarza, więc trzymiesięczny Tytus waży 7800g, trzy osoby nie omieszkały mi powiedzieć że jest gruby, na szczęście nasza pani doktór uważa że jest w porządku, ja osobiście nie wyobrażam sobie "odchudzania" dziecka karmionego wyłącznie piersią. Niemiły akcent wizyty w przychodni to również szczepienie.

Ponieważ musieliśmy posiedzieć trochę w przychodni bo tata z Zuzką pojechali do dentysty, Tytek siedząc sobie w foteliku odkrył nową "zabawkę", a właściwie nawet dwie- interaktywne i pięciopaczaste :D

Od wczoraj może godzinami podziwiać własne rączki.

A swoją drogą i tak niezły z niego cwaniak- umie już naciskać guziczki, więc sam uruchamia sobie karuzelę w łóżeczku, albo bawi się "fermą"- taką zabawką ze zwierzątkami, które naciśnięte wydają odgłosy.

Zuzka i Tymek mają wszystkie ząbki zdrowe, następna wizyta w maju :)

Tymek prezentuje drugą wersję "klapsomiota"- pisałam już o tym.

poniedziałek, 18 lutego 2008
Marzę o drzewku

Od jakiegoś czasu marzę o posadzeniu fajnego drzewka w naszym ogródku.

Na razie- posadziłam wirtualne:

Drzewko
czwartek, 14 lutego 2008
Sweterek "Witaj wiosno"

Czyli moro dla dziewczynek :)

Dziecię mi ostatnio oświadczyło że już nie lubi różowego, teraz kolorem numer jeden jest zielony, powyższym "nielubiane" jest 90% zawartości szafy.

Wyruszyłam na wirtualne poszukiwania zielonej włóczki, a po otrzymaniu paczki od niezawodnego"Basiora" od razu wzięłam się do pracy.

A oto efekt (bez modelki bo jest w szkole, ale zapewniam że sweterek leży jak ulał):

I zbliżenie:

Pomysł jak zwykle własny.

Generalnie-ścieg gładki prawy z małymi wariacjami, troszkę listków wrobionych, kieszonka na rękawie, wykończenie szydełkiem.

Włóczka "Space" i "Volkan", druty/szydełko nr 4.

Podczas robótek nie ucierpiało żadne niemowlę ;)

Bardzo podoba mi się ta włóczka "moro"...