Dziergam na drutach i szydełkuję, szyję, maluję, a nawet przędę, próbuję coś wyhodować w ogródku, głaszczę koty... nie umiem siedzieć bezczynnie.Jestem matką trojga dzieci. Można by im poświęcić całą dobę, ale czasem żeby nie dać się zwariować potrzebuję HOBBY i o tym właśnie jest ten blog.

piątek, 30 stycznia 2009
Brea Bag

Uwiodła mnie ta torebka, więc na chwilkę zdradziłam dla niej inne robótki.

Szybko poszło, druty nr 6, szydełko 4,5, prawie 300g Gipsy Kartopu.

Mocno zmodyfikowałam rączkę w porównaniu do oryginału.

Jak widać nawet "guzik" jest wydziergany z włóczki, bo nie znalazłam nic ładnego w zapasach.

 

Wzór- proszę kliknąć 

tutaj

Błagam, nie proście mnie o wysłanie wzoru, w zamieszczonym linku jest wszystko.

czwartek, 29 stycznia 2009
Dwa lata

Oho, dzisiaj mojemu pamiętniczkowi stuknęło dwa latka.

I tylko tyle mam do powiedzenia.

Jakoś specjalnie podsumowywać mi się nie chce :P

poniedziałek, 26 stycznia 2009
Worek na kapcie

Wiedziona wyrzutami sumienia że mój syn, biedactwo od października nosi kapcie do szkoły w płóciennej siatce- uszyłam mu worek.

Z tzw. "rzeczy które można znaleźć na każdym podwórku".

Konstrukcja torbopodobna, z klapką, zapinana na guzik, pasek z syntetycznej taśmy.

Materiał został zaakceptowany.

A reakcja?

"A co to? O, może się przyda... na zabawki?" I już miał powędrować tam gdzie starannie dziergane ręcznie sweterki, czyli na dno szafy... znacie to? Normalne że mama coś tam ciągle dłubie, nawet to próbuje wcisnąć biednym dzieciom, ale żeby się od razu zachwycać...

I tak jutro pójdzie z tym workiem do szkoły ;)!!!

14:07, kasiaba1 , szycie
Link Komentarze (1) »
Hafcik

Bo haftem to maleństwo trudno nazwać.

Potrzebne mi do czegoś innego, więc chwyciłam za igłę.

sobota, 24 stycznia 2009
Skarpetki #2

Na moich własnych stopach.

Tym razem spróbowałam tak dopasować włóczkę żeby wyszły jednakowe.

Pięta dziergana w rzędach skróconych, ale chyba wolę jednak klasyczny sposób.

Fajnie się nosi takie skarpety, że ich zrobienie zajęło mi ponad 3 tygodnie to drobiazg ;D

czwartek, 22 stycznia 2009
Tort "z robotem"

Tak sobie zażyczył jubilat.

I w sumie to robota wykonał całkowicie sam.

Moim zdaniem jak na sześciolatka- super :)

A zabawa przy ozdabianiu jest naprawdę fajna, polecam.

środa, 21 stycznia 2009
Urodziny Tymka

Sześć lat temu...

Leżałam sobie grzecznie na porodówce, uśmiechnięta od ucha do ucha i spokojna, co wzbudzało gorszy niepokój personelu niż krzyki, wrzaski i rzucanie się do którego są przyzwyczajeni."Jak się pani czuje?" "Dobrze." "Coooooooooo??"

A potem nagle- "rozwiązujemy przez cięcie!, jakie chce pani znieczulenie?" i o 6,45 przyszedł na świat niejaki Tymoteusz 4550g żywej i bardzo wierzgającej wagi.

Na dzień dzisiejszy- mały geniuszek matematyczno-fizyczny.

Tort będzie "z robotem" , a na razie powstały babeczki- poczęstunek dla kolegów z klasy.

 

wtorek, 20 stycznia 2009
Stephanie z Lazy Town i Kraken z Pirates of the Caribbean

Echhhhhhhhh, tak sobie myslę że jednak spełnianie dziecięcych marzeń sporo kosztuje i nie chodzi mi o pieniądze, ale te kostiumy zajęły mi sporo czasu. I wyczerpały mnie psychicznie- nieprzespane noce"jak zrobic te paski na sukience Stephanie", albo "gdzie Tymek wsadził tę maskę Krakena" (odp. pod kanapę w salonie, a jakże;)).

A czy mam satysfakcję? Pewnie tak- bo inaczej bym chyba tego nie robiła.

No i po tym marudnym wstępie, którego i tak pewnie nikt nie przeczyta, z dumą prezentuję:

Krakena(tak, jest obrzydliwy ;P):

Słodką Stephanie:

Oboje na raz:

A najbardziej dumna jestem z torebki ;)

W przyszłym roku kupuję stroje...... ;)

 

 

 

18:36, kasiaba1 , szycie
Link Komentarze (3) »
poniedziałek, 19 stycznia 2009
Tajfun...

Takie imię nosi nowy mieszkaniec domu na Sosnowej.

Musiałam się pochwalić:

Jest jeszcze malutki, ale uroooooooooooośnie bo jest przedstawicielem rasy

Maine Coon z hodowli Sopocisko.

W końcu dziewiarka musi mieć kota, prawda?

Dopiero próbujemy się poznać, bo my nigdy jeszcze nie mieliśmy kotka, ale w zielonych oczach Tajfunka można się zakochać od pierwszego wejrzenia :)

PS. SukienkaStephanie z poprzedniego wpisu już gotowa, uszyłam jeszcze torebeczkę no i macki dla Krakena, jak będzie "próba generalna" zrobię fotki.

środa, 14 stycznia 2009
Stephanie z Lazy Town

Czyli "Leniuchowa".

Tak właśnie chce wyglądać moja córka podczas balu karnawałowego za tydzień:

Lazy Town

Mama się poci, mama jęczy, ale próbuje uszyć sukienkę (wieeeeeeeeeki nie szyłam).

Getry już gotowe:

Niech mnie ktoś przytuli!!!

PS. syn chce być Krakenem z "Piratów z Karaibów" :/

 

 
1 , 2