Jestem matką trojga dzieci. Można by im poświęcić całą dobę, ale czasem żeby nie dać się zwariować potrzebuję HOBBY i o tym właśnie jest ten blog. Dziergam, maluję, próbuję coś wyhodować w ogródku, głaszczę kota... nie umiem siedzieć bezczynnie.

poniedziałek, 08 lutego 2010
Tylko jeszcze jedna czapka

Just another hat, jak mawiają Amerykanie ;)

Spójrzmy prawdzie w oczy, ja LUBIĘ robić czapki, a sweterki nie bardzo.

Od góry, na tzw. oko.

Włóczka Sensatione, druty 3,5.

sobota, 06 lutego 2010
Fajne zioło dziś kupiłam

;)

Nic nielegalnego, tamte to blog obok.

Kocimiętkę nabyłam w zoologicznym.

W celu wypchania nią zabawki dla futrzaków.

Włóczka której używałam ostatnio do kilku projektów już sama w sobie działa na koty jakoś przyciągająco, a z ziołem:

Pół godziny roboty, resztka włóczki Legend i Alminy na oczy, druty nr 3,5, szydełko 3,5, kocimiętka i resztka bawełny na woreczek do środka kopusu.

Kot zadowolony :)

czwartek, 04 lutego 2010
Zima już tak nie trzyma

Tzn. półtorametrowe zaspy dalej otaczają nas zewsząd, są jednak ślady odwilży- w dzień prawie 3 stopnie na plusie.

Na froncie robótkowym- zastój w postaci rządka na drutach raz na 3 dni (dużo pracy mam).

Chciałam jednak podzielić się widokiem zaokiennym, który zaskoczył mnie dziś w pracowni, to róże zamarznięte w lodzie:

Niby nic- trochę lodu i kapinka światła, ale wyszło poetycko :)

Fajnie było się na chwilkę zatrzymać i popatrzeć, w nawale pracy często nie wiem co za oknem.

 

poniedziałek, 01 lutego 2010
Wyżłopał mi kawę, zeżarł chleb...

... i natychmiast podbił serca wszystkich domowników. Straszny rozrabiaka, wszędzie go pełno.

Szalony ptak Kiwi:

Wzór:Crazy Kiwi Bird pani Hannah Kaminsky.

Włóczki Legend i Flora, resztki, druty 3,5 i 4, w sumie ze dwie godziny roboty.

09:11, kasiaba1
Link Komentarze (5) »
sobota, 30 stycznia 2010
Były sobie kotki trzy ;)

Nie, nie kupiłam trzeciego kota :D

W piątek byliśmy z dwulatkiem na badaniu bilansowym.

Odnotowuję tylko: 15,5 kg, 97 cm wzrostu, chętnie by został w przychodni tak mu się podobało, niestety po zainkasowaniu naklejki musielliśmy w końcu pójść do domu.

Postanowiłam zrobić najmłodszemu  dziecku czapkę.

W kształcie kotka, póki jeszcze nie jest za duży żeby takie nosić :/- ach te dzieci, za szybko rosną.

Zrobiona metodą od góry, na drutach pończoszniczych, szyyybciutko, z pół motka włóczki Legend (to te ciekawie włochate na zdjęciu) i jakiś różowy akryl z resztek, druty 4 i 3.

Wzór " Acojaniewiemjakwyglądakot", mój własny ;)

piątek, 29 stycznia 2010
Bo zła kobieta ze mnie

Zła w sensie zezłoszczona ;P

O robótkowych czasopismach będę żale wylewać.

No po prostu brak mi słów jak wydawcy polskojęzycznych tytułów nas miłośniczki robótek traktują :(

Że opisy tłumaczy ktoś kto w życiu szydełka ani drutów w ręku nie miał i z "narzutu" robi się "nałożyć nitkę" to jeszcze nic.

Swetry z lat '70 i '80 opatrzone hasłem "najnowsze modele" to już lekkie przegięcie.

Szczegół umykający uwadze wydawców że bezkształtnych worów NIKT by nie chciał nosić, a co dopiero obdarzona zmysłem artystycznym miłośniczka robótek.

Ale zapodanie mi po raz trzeci! albo czwarty tego samego swetra, z tymi samymi zdjęciami pod hasłem jaki to on modny i świeży to już sama nie wiem- ktoś liczy że mam galopujące zaniki pamięci połączone z katastrofą która niedawno zniszczyła mi wszystkie czasopisma w domu.

Ja mówię NIE i przestałam zaglądać do kiosku :(

A przecież mamy grono wspaniałych dziewczyn, ja w jednej sekundzie mogę wymienić co najmniej trzy, które są w stanie zaprojektować świeże i ładne sweterki...

Nieraz po forach padają zarzuty że np. amerykańskie projektantki "się powtarzają", no ale one przynajmniej prezentują jednak inny sweterek, nowopowstały, z nowymi zdjęciami, nawet jeśli jest elementami podobny to jednak nie TEN sam...

Czułam się przeglądając w kiosku gazetkę jak zepchnięty na margines dureń, który z niezrozumiałych powodów lubi robić na drutach, ale na specjalny szacunek z tego powodu nie zasługuje :(

Swoją drogą fajnie- ciekawe czy przeszłoby czasopismo, o komputaerach, sprzęcie grającym, ba, nawet kosmetykach czy wychowaniu dzieci zapodające porady i artykuły sprzed dwudziestu lat?

Przesadzam?

 

czwartek, 28 stycznia 2010
Ładnemu to we wszystkim ładnie

Nawet w prostej czapce- fryzurogniotce.

 

Włóczka First Class, niecały motek, druty 3,5 i 4.

Wzór (po raz czwarty) Regular Guy Beanie by Chuck Wright.

środa, 27 stycznia 2010
Rękawiczki- znowu

Co ja poradzę że ekstremalnie zimno?

Tym razem dla Tymka.

Ze stuprocentowej wełny zwanej Tybet- mniej więcej 70-80 g, druty nr 5, dwie godziny roboty! i to o całej parze mowa.

O wzorze już pisałam, to są identyczne rękawiczki jak zółte i różowe które zrobiłam poprzednio.

wtorek, 26 stycznia 2010
Księżniczki i kowboje

Troszkę ich było na imprezie karnawałowej 21 stycznia.

Oczywiście- moi najpiękniejsi :D

O strojach pisałam już troszkę ze dwa wpisy temu.

No i kupiłam gotowe stroje w popularnym sklepie, dręczona wyrzutami sumienia że połowa dzieciaków w tym będzie, i co? Nic! Ani jednego! To po kiego ja się tak poprzednimi latami wysilałam? echhhhhhhhhhh

poniedziałek, 25 stycznia 2010
Ślady zbrodni straszliwej!

Na moim podwórku!!! No dobra, wiem że przyroda ma swoje prawa ;)

Idę sobie spokojnie z pracowni, jak zwykle leniwy rzut oka za okno, a tam widok- jak zwykle:

Ściana, schody, śnieg, płot, drapieżnik pożerający ofiarę, śnieg, tuja, tuja, śnieg...

Zaraz! Czy ja widziałam ptaszka?

Ależ tak! Widziałam ptaszka:

Po ułamku sekundny zostały same pióra, bo to był koniec uczty.

Ktoś wie co to za zwierz? Mi wychodzi że krogulec albo jastrząb, ale nie wiem :/

Wiecie co? Dla mieszczucha z krwi i kości takie spotkanie oko w oko, bo był z półtora metra ode mnie, to nielada przeżycie.

 

 
1 , 2 , 3 , 4 , 5 ... 27