Dziergam na drutach i szydełkuję, szyję, maluję, a nawet przędę, próbuję coś wyhodować w ogródku, głaszczę koty... nie umiem siedzieć bezczynnie.Jestem matką trojga dzieci. Można by im poświęcić całą dobę, ale czasem żeby nie dać się zwariować potrzebuję HOBBY i o tym właśnie jest ten blog.

piątek, 18 maja 2012
A po dziecko do przedszkola idę tak:

W sumie to nie ma się czym zbytnio chwalić.

Sukienka- prototyp, bo chciałam wypróbować wykrój własny. Miała być prosta jak tylko się da, bez zaszewek, bo przymierzam się do pasiastej dzianiny. I koniecznie do kolan (moich ;P). Ktoś wie czemu sklepowe sukienki przypominają raczej bluzki?

A tak się robi zdjęcia samowyzwalaczem (tjaaaaaaa- wszystkich gdzieś wywiało):

W każdym razie- twór udany, bardzo wygodny, codzienny. Może przy następnej uda mi się ładniejsze fotki, wiecie takie "szafiarskie" ;)

09:51, kasiaba1 , szycie
Link Komentarze (2) »
wtorek, 15 maja 2012
Jeszcze nie o szyciu, ale o odkryciu

Wakacje nadciągają, pewnie wybierzemy się całą rodziną na plażę. Co równa się zabraniu ze sobą tobołków mniej więcej wielkości mniejszego samochodu osobowego. Trzaby jakieś torby plażowe skombinować, ale mi się nie chce szyć, a kupować pięć toreb... wiadomo. 

Pomyślałam... a może by tak BEZ szycia jakoś torbę zrobić. No to spytałam wujka Google. Okazało się że już ktoś (Japończycy) to dawno wymyślili :D zwie się Furoshiki, jest to po prostu kwadrat tkaniny, zamotany na przykład w kształt torby, węzełkami, supełkami i takimi tam. Sposoby wiązania pokazane się w necie dość dokładnie, to dla zainteresowanych.

Ponieważ osoba ze mnie okropnie leniwa, nie obrębiałam nawet tkaniny, tylko zrobiłam tak:

Mój materiał to "podszewka poliestrowa" (2,60 PLN/mb), jest dwustronny i topliwy jak widać.

A tu dwa wiązania, fioletowa "torba" podoba mi się bardziej:

Czy to działa? Nie wiem, potestuję, mam obawy co do wytrzymałości materiału.

A o szyciu będzie, potem.



poniedziałek, 14 maja 2012
"Tej wiosny miśki pomerdało..."

Tytuł notki to cytat z reklamy, tekst rozbraja mnie całkowicie i ze skutkiem natychmiastowym.

Ale ja nie o tym.

Tej wiosny coś mnie pomerdało i myślę sobie może by tak napisać coś na blogu? Dodatkowym dowodem na pomerdanie jest fakt że dawno nic nie wydziergałam, za to wzięłam się za szycie...

Dziękuję za uwagę, o ile ktoś to przeczyta ;P

piątek, 02 grudnia 2011
Żeby było sprawiedliwie

Zapisałam też wzór na chustę, można go ściągnąć z Raverly

Piszę bo nie mogę być taka niesprawiedliwa że o czapce napisałam a o chuście nie ;P

Aha, wygląda mniej więcej tak:

Jest prosta w robocie jak przecinak i nawet powiedziałabym nudna.

poniedziałek, 14 listopada 2011
Zaprojektowałam czapkę

Wzór, na razie po angielsku można ściągnąć tutaj:

 120 Bobbles Hat PDF download

wygląda tak:

A tutaj link do wzoru na Ravelry:

KLIK

sobota, 29 stycznia 2011
Rocznica...i pożegnanie

Dzisiaj mijają dokładnie cztery lata od pierwszego wpisu.

Widać dość dobrze że w ciągu czterech lat formuła uległa wyczerpaniu. A z całą pewnością ja uległam pewnemu wypaleniu.

Krótko mówiąc- KONIEC bloga Poppy.

Nie będzie ciągu dalszego.

poniedziałek, 24 stycznia 2011
Kobaltowy szyjogrzej

piątek, 21 stycznia 2011
Dla mnie to nie Dzień Babci

Nie tknęło mnie nawet, kiedy na kolejnym blogu czytałam wspomnienia o babci.

21 stycznia to dla mnie urodziny mojego syna starszego i tyle, niby wiem co to za data, ale byłam zajęta przygotowaniem tortu, prezentów, udawaniem że nie ma żadnego brudu (remont! z cekolowaniem, który z dwóch dni zrobił się tygodniem) itd.Babcie nie żyją od ponad dwudziestu, ba, niemal trzydziestu lat :(

Dopiero w Empiku- pewna kobieta pytała o kartkę na Dzień Babci, inna szukała prezentu... obie z brzdącami w takim wieku, że pewnie i tak nie będą wiedziały o co chodzi, na razie.

Nie zadzwonię, kartki nie wyślę, prezentu tym bardziej.

Jedną znałam teoretycznie lepiej, bywałam często, spędzałam tam wakacje itd. Jednak paradoksalnie to z drugą odczuwam jakąś więź, niesamowite podobieństwo w wielu sprawach, ot, choćby to, że jeśli miałabym mieć jakieś talenty artystyczne "po kimś" to to właśnie po niej. Wpajano mi w domu rodzinnym takie a nie inne poglądy na rodzinę, jednak moje o dziwo są właśnie takie jak mojej babci ze strony ojca, ale odkryłam to dopiero po wielu latach, po jej śmierci. Więc pewnie mam to w genach ;D Fizycznie też jestem podobna, swoją drogą.

Pisałam o niej zresztą już kiedyś tutaj

A Wy, zadzwoniliście już dziś do Babci?

 

piątek, 14 stycznia 2011
Prawie jak D&G

Panowie Dolce i Gabbana w kolekcji na jesień 2010 pokazali sporo "norweskich" sweterków.

Jak ktoś ciekawy to znalazłam więcej zdjęć np. tutaj

Nie wiem co mnie podkusiło- nie umiem dwukolorowo dziergać, wyszło okropnie. No ale z daleka i przy świecach "prawie" jak D&G... omg. Sweterek jest bardzo wygodny.

A opis wzięłam stąd.

niedziela, 26 grudnia 2010
A la Vivienne Westwood

W kolekcji Vivienne Westwood Red Label Fall 2009 pojawił się niesamowity fioletowy sweter(patrz miniaturka w prawym dolnym rogu).

Mój nie jest może tak ładny (wiedzieliście że piekielnie trudno zdobyć fioletową włóczkę w ładnym odcieniu?), ale za to bardzo ciepły i praktyczny.

 
1 , 2 , 3 , 4 , 5 ... 36