Dziergam na drutach i szydełkuję, szyję, maluję, a nawet przędę, próbuję coś wyhodować w ogródku, głaszczę koty... nie umiem siedzieć bezczynnie.Jestem matką trojga dzieci. Można by im poświęcić całą dobę, ale czasem żeby nie dać się zwariować potrzebuję HOBBY i o tym właśnie jest ten blog.

Blog > Komentarze do wpisu
A po dziecko do przedszkola idę tak:

W sumie to nie ma się czym zbytnio chwalić.

Sukienka- prototyp, bo chciałam wypróbować wykrój własny. Miała być prosta jak tylko się da, bez zaszewek, bo przymierzam się do pasiastej dzianiny. I koniecznie do kolan (moich ;P). Ktoś wie czemu sklepowe sukienki przypominają raczej bluzki?

A tak się robi zdjęcia samowyzwalaczem (tjaaaaaaa- wszystkich gdzieś wywiało):

W każdym razie- twór udany, bardzo wygodny, codzienny. Może przy następnej uda mi się ładniejsze fotki, wiecie takie "szafiarskie" ;)

piątek, 18 maja 2012, kasiaba1

Polecane wpisy

  • Miały być wpisy

    Nie mam niestety czasu. Ale troszkę uszyłam: Dwie spódnice i sukienka. Wyszło tak jakoś... monokolorystycznie. Ale to przypadek Wysoki Sądzie, przysięgam! Uszył

  • Słyszałyście kiedyś o Cozy?

    To taki sweterek wymyslony przez panią Donnę Karan. Można go nosić na wiele sposobów, "skręcając, związując i zarzucając" jego poły. Od dawna na niego chorowała

  • Prosta, w paski

    Sukienka z dzianiny. Czas wykonania, mniej więcej godzina. Bardzo wygodna.

Komentarze
urszula97
2012/05/18 15:26:50
piękna,prosta ale szykowna.
-
2012/05/18 21:39:25
Śliczna :)
-
Gość: ullak, *.neoplus.adsl.tpnet.pl
2012/05/21 13:47:15
Udany i idealny a obecną aurę (u nas w każdym razie cieplutko) Ja też "uwielbiam" używać samowyzwalacza. Dobrze, że sprawiłam sobie manekina, ale to nie to samo co na ludziu, na którego robiony był ciuch. Pozdrawiam