Dziergam na drutach i szydełkuję, szyję, maluję, a nawet przędę, próbuję coś wyhodować w ogródku, głaszczę koty... nie umiem siedzieć bezczynnie.Jestem matką trojga dzieci. Można by im poświęcić całą dobę, ale czasem żeby nie dać się zwariować potrzebuję HOBBY i o tym właśnie jest ten blog.

Blog > Komentarze do wpisu
Kołowrotek u lekarza

Tytuł wpisu jest dwuznaczny, ale tak wyszło :D

Odwiedziliśmy z mężem "Pracownię na Kaszubach".

Nasz kołowrotek jest teraz wyregulowany. A tu spotkał się z "kolegą" o bardzo podobnej konstrukcji:

Elu, serdecznie dziękujemy!

Wyszliśmy napompowani wiedzą i z torbą czesanek ;)

Więcej możecie obejrzeć tutaj

czwartek, 28 października 2010, kasiaba1

Polecane wpisy

  • Kołowrotek

    Co za charakterne urządzenie! Odmawia współpracy, spieszy się i "przekręca" nitkę. Echhhhhhhhhhhhhhhh Nieco więcej napisałam tutaj .

  • Farbowanie (znowu!)

    Postanowiłam spróbować czy uda mi się wydusić z farbek do lukru coś więcej niż pastelowe kolory. Co tu kryć- moje dziecko rozrobiło mnóstwo niebieskiego i żal m

  • Czekolada, karmel, śmietanka

    Nie, nie przepis na deser ;) O taka włóczka kilka dni temu uprzędziona: Jeszcze pokażę jak wyglądała czesanka: Po sprzędzeniu i skręceniu w podwójną nitkę wyszł

Komentarze
Gość: Pracownia na Kaszubach, *.internetdsl.tpnet.pl
2010/10/28 09:34:20
Życzę WAM wielu kilometrów wełenek sprzędzionych na tym cudnym kołowrotku :)